Czemu w Peru zbudowano Machu Picchu tak wysoko i jakie korzyści dawało położenie w górach?

0
112
3.5/5 - (2 votes)

Nawigacja:

Gdzie dokładnie leży Machu Picchu i jak wygląda otoczenie?

Położenie geograficzne i wysokość nad poziomem morza

Machu Picchu znajduje się w południowym Peru, w Andach Środkowych, w paśmie Kordyliery Wschodniej. Kompleks leży około 75 kilometrów w linii prostej na północny zachód od Cusco – dawnej stolicy imperium Inków. Wysokość Machu Picchu wynosi około 2430 metrów nad poziomem morza, czyli mniej niż samo Cusco (ok. 3400 m), ale wyraźnie powyżej dna doliny rzeki Urubamba, płynącej kilkaset metrów niżej.

Kluczowa cecha lokalizacji to usytuowanie na wąskim grzbiecie górskim pomiędzy dwoma szczytami: Machu Picchu (stary szczyt) i Huayna Picchu (młody szczyt). Miasto nie leży na samym wierzchołku góry, lecz na stosunkowo spłaszczonym siodle skalnym, z którego na wszystkie strony opadają bardzo strome zbocza. Oznacza to jednocześnie izolację i dobrą widoczność otoczenia.

Położenie Machu Picchu w tej części Andów stawia je w strefie przejściowej między wysokogórskimi pastwiskami (puna) a wilgotnymi, niższymi partiami lasów andyjskich, schodzącymi w stronę Amazonii. Z punktu widzenia geografii imperium Inków to fragment tzw. Antisuyu – wschodniego „ćwiartku” państwa, skierowanego ku lasom i nizinnym obszarom nizin amazońskich.

Wysokość Machu Picchu bywa myląca: na tle innych słynnych andyjskich miejsc (jak jezioro Titicaca czy Cusco) nie jest ekstremalna. Wrażenie „miejsca wysoko w górach” bierze się bardziej z ukształtowania terenu i gwałtownej różnicy wysokości względem doliny rzeki. To połączenie relatywnie umiarkowanej wysokości z bardzo stromym otoczeniem jest dla tej lokalizacji kluczowe.

Krajobraz doliny Urubamby

Machu Picchu dominuje nad jednym z najbardziej charakterystycznych fragmentów doliny Urubamby, zwanej także Świętą Doliną Inków. Rzeka wije się tutaj w głębokim kanionie, wykonując szeroki łuk wokół skalnego masywu, na którym zbudowano miasto. Z praktycznego punktu widzenia oznacza to, że kompleks jest otoczony rzeką u swoich stóp z trzech stron, co dodatkowo podkreśla jego izolację.

Święta Dolina była dla Inków jednym z głównych korytarzy osadniczych i rolniczych. Dzięki łagodniejszemu klimatowi i żyznym glebom na dnie doliny możliwe były tu uprawy intensywne, zwłaszcza kukurydzy, uważanej za roślinę prestiżową. W tym pasie rozwijały się liczne osiedla i centra administracyjne, a także biegły ważne szlaki komunikacyjne łączące Cusco z innymi częściami państwa.

Z perspektywy Machu Picchu dolina Urubamby pełniła kilka ról naraz:

  • była naturalną osią komunikacyjną, którą można było kontrolować z górskich posterunków;
  • dostarczała żywności i produktów rolnych z niższych wysokości, których nie dało się wytworzyć na stromych tarasach samego miasta;
  • tworzyła naturalne „tło” krajobrazowe – element o znaczeniu nie tylko gospodarczym, ale również symbolicznym dla Inków.

Okolice Machu Picchu znajdują się także na styku kilku stref roślinnych. W krótkim dystansie pionowym przechodzi się od wilgotnych lasów w dolinie, przez tereny o mieszanej roślinności, po bardziej surowe strefy w wyższych partiach gór. Taka pionowa mozaika środowisk stwarzała warunki do różnicowania upraw i eksploatacji zasobów w niewielkim promieniu od głównego ośrodka.

Cusco i inne ośrodki – relacje przestrzenne

Machu Picchu leży relatywnie blisko Cusco, jednak nie przy głównym ciągu komunikacyjnym, lecz na jego uboczu. Z Cusco do Świętej Doliny prowadziły inkaskie drogi górskie, część z nich schodziła w dół do doliny Urubamby, a dalej – w kierunku regionów bardziej tropikalnych. Machu Picchu nie było węzłem pierwszego rzędu w tej sieci, raczej bocznym, ale ważnym „odgałęzieniem”.

Badania kartograficzne i analiza dawnych tras pokazują, że z Cusco do Machu Picchu prowadziło kilka możliwych dróg, z czego najsłynniejsza – dziś znana jako Camino Inca (Szlak Inków) – była prawdopodobnie ceremonialnym i reprezentacyjnym podejściem. Istniały także trasy bardziej praktyczne, służące dostawom żywności i codziennej komunikacji, schodzące do doliny i wchodzące od innej strony.

W szerszym kontekście geograficznym Machu Picchu znajduje się na obrzeżach strefy, gdzie zaczyna się skomplikowana sieć przełęczy prowadzących w stronę amazońskiej nizinnej selwy. Ta graniczna pozycja między „wysokim” a „niskim” Andem była dla Inków ważna: pozwalała kontrolować kontakt z grupami zamieszkującymi niższe, leśne obszary oraz zapewniała dostęp do produktów tropikalnych (jak koki, drewna czy barwników), cennych na wyżynach.

Co potwierdzają badania terenowe, a co jest rekonstrukcją?

Położenie Machu Picchu zostało dobrze udokumentowane dzięki pomiariom geodezyjnym, zdjęciom satelitarnym i badaniom geologicznym. Wysokość, forma grzbietu, przebieg doliny Urubamby – to twarde dane. Dobrze rozpoznano też strukturę skał: przede wszystkim granit, który był materiałem budowlanym dla samego kompleksu.

Bardziej dyskusyjna jest interpretacja: dlaczego Inkowie wybrali właśnie tę górę, a nie którąś z sąsiednich? Tu wkraczamy w rekonstrukcje oparte na zbieżności kilku czynników: strategicznych, ekonomicznych, religijnych i symbolicznych. Archeolodzy i historycy starają się powiązać lokalizację z funkcją miejsca, ale wiele hipotez pozostaje częściowo otwartych.

Można więc uporządkować fakty:

  • wiemy, gdzie dokładnie leży Machu Picchu, jak wygląda jego otoczenie i z jakich skał składa się masyw;
  • nie wiemy na pewno, czy motywem przewodnim przy wyborze miejsca były względy obronne, religijne, prestiżowe czy połączenie wszystkich powyższych – choć większość badaczy skłania się ku wersji łączącej kilka funkcji naraz.

Dlaczego w ogóle budować tak wysoko? Kontekst kultury Inków

Inkowie jako górskie imperium

Imperium Inków, rozciągające się w XVI wieku od dzisiejszej Kolumbii po Chile i Argentynę, miało rdzeń położony niemal w całości w wysokich Andach. Oznacza to, że dla ich elity politycznej, administracji, a nawet dla zwykłych mieszkańców, teren górski nie był przeszkodą, lecz podstawową przestrzenią życia. Równiny nadmorskie czy nizinne lasy Amazonii zajmowały w ich świecie pozycję peryferyjną.

Sieć dróg inkaskich, licząca łącznie tysiące kilometrów, biegła głównie wzdłuż grzbietów i wysokich dolin. Z perspektywy Europejczyka przyzwyczajonego do myślenia „drogi w dolinach, miasta w nizinnych kotlinach” jest to odwrócenie intuicji. Dla Inków wybieranie wysokich, stromych miejsc na ważne centra administracyjne i religijne było częścią logiki ich systemu, nie wyjątkiem.

Budowanie wysoko miało kilka podstawowych konsekwencji:

  • ułatwiało kontrolę nad ruchem – podejścia do miast można było łatwo ograniczyć do kilku ścieżek;
  • dawało bezpośredni dostęp do różnych stref wysokościowych w niewielkiej odległości poziomej;
  • pozwalało włączyć w strukturę miasta naturalne formy terenu, które w kulturze Inków miały znaczenie symboliczne (np. skały, szczyty, źródła).

W tym kontekście Machu Picchu nie jest ekscentrycznym wyjątkiem, lecz rozwinięciem tej „górskiej logiki” państwa. Nietypowe jest raczej to, że położono je na tak spektakularnym grzbiecie, wyraźnie izolowanym od otoczenia i stosunkowo trudno dostępnym nawet jak na andyjskie standardy.

Góry jako ramy świata politycznego i gospodarczego

W świecie Inków krajobraz nie był tłem, lecz integralną częścią struktury władzy i gospodarki. Granice polityczne często przebiegały wzdłuż grzbietów górskich, a strefy rolnicze organizowano w pionowych pasach wysokościowych. Rolnik czy urzędnik myślał o terenie raczej w kategoriach „pasy od doliny po szczyty”, a nie „okręgi w poziomie”.

Budowa ośrodka wysoko w górach, z rozbudowanym systemem tarasów uprawnych schodzących w dół, wpisywała się w model tzw. vertical archipelago – „pionowej wyspy” zasobów. W jednym miejscu skupiano dostęp do kilku stref środowiskowych: od niższych terenów rolnych, przez lasy, po wyższe pastwiska i strefy skalne, a każda z nich dawała inne produkty. Machu Picchu zlokalizowano tak, by można było korzystać z tej pionowej różnorodności w promieniu kilku kilometrów.

Z politycznego punktu widzenia kontrola wysoko położonego ośrodka przy granicy z selwą była sposobem na:
monitorowanie kontaktów z ludami żyjącymi w lasach,
utrzymywanie kanałów wymiany dóbr tropikalnych,
sprawowanie symbolicznej władzy nad „bramą” prowadzącą z gór w las i z powrotem.

Położenie Machu Picchu w Andach nie było więc przypadkiem geograficznym. Było wyborem zgodnym z logiką państwa, które swoje centrum widziało w górach, a nie na nizinach.

Sposób myślenia o górach w religii i kosmologii Inków

W wierzeniach Inków wysokie szczyty były zamieszkane przez potężne duchy zwane apus. Uważano je za opiekunów regionów, wspólnot i pól uprawnych. Góry były także miejscami składania ofiar, w tym ofiar z ludzi, o czym świadczą odkrycia dobrze zachowanych ciał w wysokich partiach Andów.

W takiej kosmologii budowa ważnego ośrodka na wystającym grzbiecie między szczytami miała sens religijny. Można było z niego „patrzeć” na kilka świętych gór naraz, wpisując kompleks w sieć relacji między apus. Machu Picchu w swojej architekturze zawiera wiele punktów widokowych i orientacji na konkretne szczyty, co sugeruje, że lokalizacja została starannie dobrana także w tym wymiarze.

Dodatkowo Inkowie postrzegali pewne naturalne formy – skały, źródła, jaskinie – jako huacas, czyli miejsca święte. W Machu Picchu liczne formacje skalne zostały włączone w strukturę świątyń i przestrzeni rytualnych. Oznacza to, że wybierając tę konkretną górę, architekci nie tylko szukali mocnej podstawy skalnej, ale również „zasobu” świętych form, które można było uświęcić i zintegrować z zabudową.

Religia Inków nie oddzielała wyraźnie „świeckiego” od „świętego”. Rezydencja władcy mogła jednocześnie być miejscem rytuałów, obserwacji astronomicznych i składania ofiar. Górska lokalizacja Machu Picchu sprzyjała więc nakładaniu się tych funkcji.

Rezydencja władcy, sanktuarium czy twierdza? Co mówią interpretacje

Wśród badaczy dominuje dziś pogląd, że Machu Picchu było królewską rezydencją z silnym komponentem religijnym, związaną najprawdopodobniej z władcą Pachacutim. Miejsce to miało służyć jako sezonowa siedziba elity, połączona z uprawami prestiżowych roślin i organizacją ceremonii.

Wysokie, odosobnione położenie wspiera tę interpretację:
sprzyjało tworzeniu zamkniętego, kontrolowanego środowiska dla władcy i jego otoczenia;
pozwalało na organizowanie rytuałów z wykorzystaniem spektakularnego krajobrazu i górskich punktów odniesienia;
odgradzało elitę od zatłoczonych, niżej położonych ośrodków administracyjnych.

Hipoteza twierdzy lub głównej bazy wojskowej jest słabiej wspierana dowodami. Nie ma śladów dużych garnizonów ani rozbudowanych fortyfikacji typowych dla miejsc nastawionych na długotrwałą obronę. Elementy obronne i trudność dostępu raczej uzupełniały funkcję rezydencyjno-sakralną niż ją dominowały.

Można zatem powiedzieć, że wysokość Machu Picchu nie była celem samym w sobie. Była środkiem do osiągnięcia kilku naraz: prestiżu, bezpieczeństwa, izolacji, a także bliskości gór postrzeganych jako święte istoty.

Bezpieczeństwo i obrona – wysokość jako tarcza

Ukrycie i trudny dostęp do Machu Picchu

Jedna z często podkreślanych cech Machu Picchu to jego trudne do wykrycia położenie. Kompleks nie jest widoczny z głównych szlaków biegnących dnem Świętej Doliny ani z daleka z kierunku Cusco. Żeby go dostrzec, trzeba wejść wysoko na przeciwległe stoki lub znaleźć się w bezpośrednim sąsiedztwie grzbietu, na którym stoi miasto.

Naturalne bariery zamiast murów

Grzbiet, na którym leży Machu Picchu, działa jak naturalna cytadela. Z trzech stron otaczają go strome, niemal pionowe zbocza opadające w dolinę Urubamby. Dostępny jest głównie od strony przełęczy na północnym zachodzie i od siodła między Huayna Picchu a resztą masywu. To oznaczało, że potencjalny napastnik miał do wyboru kilka wąskich ścieżek zamiast szerokiego frontu ataku.

Wykopaliska pokazują, że Inkowie stosowali murki, bramy i kontrolowane wejścia, ale nie budowali tu ciężkich fortyfikacji znanych z Europy czy Bliskiego Wschodu. Funkcję obronną przejęły elementy terenu: uskoki skalne, tarasy zakończone pionowymi skarpami, urwiska nad rzeką. Do dziś widać miejsca, gdzie ścieżka biegnie tuż nad przepaścią – to jednocześnie ułatwia kontrolę i zniechęca do szybkiego szturmu większych oddziałów.

Co wynika z porównań z innymi stanowiskami? W ośrodkach wyraźnie militarnych, jak Sacsayhuamán koło Cusco, dominują monumentalne mury i bastiony. W Machu Picchu tego typu struktur jest mniej, za to topografia sama „wykonuje” część pracy obronnej. W praktyce oznaczało to mniejszą potrzebę stałego garnizonu, bo trudny teren podnosił koszt potencjalnego ataku.

Kontrola dostępu i ruchu ludzi

Archeolodzy identyfikują kilka bram i punktów wejściowych prowadzących do Machu Picchu. Najważniejsza z nich, tzw. brama główna, kontrolowała ruch między częścią mieszkalną a zewnętrznymi ścieżkami. Konstrukcyjnie nie jest to masywna brama zamkowa, ale jej położenie w wąskim gardle terenu sprawiało, że każdy wchodzący musiał tędy przejść.

Do miasta prowadziły szlaki, które wymagały:

  • długiego podejścia serpentynami po zboczu;
  • pokonania odcinków prowadzonych po wąskich półkach skalnych;
  • przejścia przez odcinki łatwe do zablokowania kamiennymi zaporami lub po prostu strażą.

W warunkach prekolumbijskich, bez artylerii i koni w andyjskim terenie, taka organizacja podejść znacząco zwiększała bezpieczeństwo. Niewielka grupa strażników mogła skutecznie monitorować, kto i kiedy się zbliża, a w razie zagrożenia zamknąć dostęp przy użyciu prostych środków, jak drewniane belki czy rumowiska kamieni zsuwanych na ścieżkę.

Wysokość jako narzędzie politycznej kontroli

Pytanie praktyczne brzmi: czy Machu Picchu miało realne znaczenie militarne, czy raczej symboliczne? Wiadomo, że w okresie świetności Inkowie utrzymywali w regionie cały system posterunków, magazynów i mniejszych ośrodków, rozmieszczonych wzdłuż dróg i grzbietów. Machu Picchu mogło pełnić rolę jednego z kluczowych punktów obserwacyjnych nad fragmentem doliny Urubamby.

Dzięki położeniu wysoko nad rzeką można było:

  • śledzić ruch ludzi i dóbr w dolinie – przynajmniej na kilku newralgicznych odcinkach;
  • kontrolować lokalne społeczności rolnicze i rzemieślnicze, które dostarczały produktów dla elity;
  • utrzymywać kanał komunikacyjny w głąb selwy, bez konieczności lokowania głównych ośrodków w mniej kontrolowalnym terenie nizinnych lasów.

Zachowane resztki dróg pokazują, że Machu Picchu było wpięte w sieć logistyczną imperium, ale jednocześnie pozostawało na uboczu głównych szlaków. Taki układ zwiększał bezpieczeństwo – ośrodek był ważny, lecz nie leżał na trasie każdego przemarszu wojsk czy karawan.

Schylkowa faza Inków i „niewidzialność” dla Hiszpanów

Jednym z najgłośniej powtarzanych faktów jest to, że konkwistadorzy nie dotarli do Machu Picchu lub przynajmniej nie pozostawili po nim wyraźnych śladów. W dokumentach z epoki brak jasnych odniesień do tej konkretnej lokalizacji. To, że kompleks nie został przekształcony ani splądrowany w takim stopniu jak łatwiej dostępne ośrodki, sugeruje, że jego górskie położenie faktycznie zapewniło mu „ochronę przez zapomnienie”.

Z perspektywy bezpieczeństwa oznacza to, że w okresie gwałtownego załamania struktur państwowych, po przybyciu Hiszpanów, miejsce położone tak wysoko i poza głównymi szlakami nie stało się oczywistym celem ataku. Czy planowano to z góry? Brakuje jednoznacznych dowodów, ale wpisuje się to w logikę inkaskich elit: ważne rezydencje i sanktuaria lokowano w miejscach, do których nie da się po prostu wjechać konno z doliny.

Turysta w tradycyjnym stroju podziwia ruiny Machu Picchu w Peru
Źródło: Pexels | Autor: Rishi Ramoutar

Warunki przyrodnicze na wysokości – klimatyczne plusy i minusy

Strefa przejściowa między Andami a lasem tropikalnym

Machu Picchu znajduje się na wysokości około 2430 m n.p.m., w strefie określanej często jako ceja de selva – „brzeg lasu”. To pas przejściowy między wysokimi, suchszymi Andami a wilgotną Amazonią. W praktyce oznacza to klimat inny niż w położonym wyżej Cusco czy w suchych dolinach wybrzeża.

Warunki można podsumować w kilku punktach:

  • temperatury są łagodniejsze niż w wyższych partiach Andów – mrozy występują rzadziej i są mniej dotkliwe;
  • wilgotność jest wysoka, pojawiają się częste mgły i opady, zwłaszcza w porze deszczowej;
  • roślinność jest bujna, z elementami górskiej selwy, co zwiększa dostępność drewna i dzikich roślin.

W porównaniu z surowszymi, wyżej położonymi płaskowyżami Machu Picchu oferowało więc bardziej sprzyjające warunki do pobytu elity i do uprawy części roślin.

Zalety położenia powyżej dna doliny

Dlaczego nie zbudowano rezydencji na dnie doliny Urubamby, bliżej rzeki i żyznych osadów? Odpowiedź leży częściowo w ryzyku powodzi i osuwisk. Rzeka wije się tu w ciasnym kanionie, a w czasie intensywnych opadów poziom wody potrafi gwałtownie rosnąć. Wąskie dno doliny jest też bardziej narażone na spływy gruzowe i błotne.

Położenie kilkaset metrów powyżej rzeki:

  • chroniło przed bezpośrednimi skutkami wezbrań i erozji brzegów;
  • pozwalało korzystać z łagodniejszych wiatrów zamiast zimnych przeciągów ciągnących dnem doliny;
  • dawało lepszą ekspozycję na słońce, szczególnie na tarasach rolniczych ułożonych na południowych i wschodnich stokach.

Na górze łatwiej też było kontrolować systemy wodne, o czym świadczą zachowane kanały i fontanny. Grawitacja pracowała na korzyść mieszkańców: woda z ujęć powyżej miasta mogła być rozprowadzana grawitacyjnie, bez konieczności podnoszenia jej z poziomu rzeki.

Wyzwania: deszcze, osuwiska i erozja

Korzyści klimatyczne nie oznaczały braku problemów. Wysoka wilgotność i strome stoki to przepis na niestabilność gruntu. Badania geologiczne wykazały, że platforma, na której stoi Machu Picchu, jest pocięta systemem szczelin i naturalnych spękań. Inkowie musieli więc zainwestować ogromny wysiłek w stabilizację terenu, żeby zminimalizować ryzyko osunięcia się fragmentów zabudowy.

Analizy współczesnych inżynierów wskazują, że pod widocznymi budowlami kryje się rozbudowany system:

  • warstw drenażowych z gruboziarnistego kamienia i żwiru;
  • kanalików odprowadzających wodę deszczową spod tarasów i placów;
  • murów oporowych zakotwiczonych głęboko w zboczu.

Bez tych rozwiązań intensywne opady doprowadziłyby do rozmiękczania gleby i osuwania tarasów. Machu Picchu jest więc przykładem, jak bardzo świadomie wykorzystywano wysokość: zamiast unikać stromej góry, przekształcono ją w skomplikowaną, ale działającą konstrukcję hydrologiczną.

Zdrowie, powietrze i izolacja epidemiologiczna

Życie na wysokości ma także konsekwencje zdrowotne. Wysokie partie Andów charakteryzują się niższą zawartością tlenu w powietrzu, co dla osób nieprzystosowanych oznacza problemy z aklimatyzacją. Elity inkaskie były jednak przyzwyczajone do górskiego środowiska, a wysokość Machu Picchu jest niższa niż Cusco, co czyni ją relatywnie komfortową.

Dodatkową korzyścią była izolacja od chorób szerzących się w gęsto zaludnionych dolinach. Mniejsza gęstość zaludnienia, chłodniejsze noce i utrudniony dostęp ograniczały tempo rozprzestrzeniania się infekcji wywoływanych przez pasożyty czy owady. Z punktu widzenia elity, sezonowy pobyt w górskiej rezydencji mógł być formą „oddechu” od problemów zdrowotnych typowych dla zatłoczonych miast.

Tarasy, rolnictwo i wykorzystanie stoku

Tarasy jako fundament istnienia miasta

Na pierwszy rzut oka Machu Picchu kojarzy się z kamiennymi świątyniami i rezydencjami. Jednak większość powierzchni kompleksu zajmują tarasy rolnicze. Bez nich utrzymanie stałej populacji na stromym grzbiecie byłoby praktycznie niemożliwe.

Tarasy pełniły kilka funkcji jednocześnie:

  • dawały powierzchnię uprawną na stoku zbyt stromym dla tradycyjnych pól;
  • stabilizowały zbocza, ograniczając ryzyko osuwisk;
  • pracowały jak system drenażowo-retencyjny, który rozprowadzał i magazynował wodę.

Każdy poziom był zbudowany z kamiennego muru oporowego, za którym układano kolejne warstwy materiału: od grubych kamieni na dole, przez żwir i piasek, po żyzną glebę na wierzchu. Tak skonstruowane tarasy pozwalały korzeniom roślin sięgać w głąb, a wodzie – swobodnie przenikać w dół, bez gromadzenia się w jednym miejscu.

Mikroklimaty na różnych poziomach wysokości

Na stosunkowo niewielkim obszarze Machu Picchu występują różne mikroklimaty. Tarasy położone nieco niżej, bliżej skraju urwiska, mają inny dostęp do słońca i wiatru niż te położone wyżej, bliżej szczytu grzbietu. Dodatkowo ekspozycja zbocza (południowa, wschodnia, zachodnia) wpływa na długość nasłonecznienia i amplitudę temperatur.

Inkowie wykorzystywali te różnice. Analizy pozostałości roślinnych i pyłkowych wskazują, że w Machu Picchu uprawiano m.in.:

  • kukurydzę, będącą rośliną prestiżową i rytualną;
  • ziemniaki, różne odmiany fasoli i innych roślin strączkowych;
  • rośliny użytkowe i lecznicze, które wymagały bardziej wilgotnych warunków.

Różnice wysokości kilku–kilkunastu metrów między tarasami mogły przekładać się na delikatne różnice temperatur, istotne dla wrażliwszych gatunków. Takie „schodkowanie” upraw przypomina współczesne eksperymentalne pola badawcze, gdzie rośliny testuje się w różnych warunkach ekspozycji.

Inżynieria wodna na stromym zboczu

Bez sprawnie działającego systemu wodnego tarasy byłyby narażone albo na suszę, albo na zniszczenie przez ulewne deszcze. W Machu Picchu zachowały się liczne ślady kanałów doprowadzających i odprowadzających wodę. Główne ujęcie znajduje się powyżej miasta; stamtąd woda spływała kanałami wzdłuż zabudowy, zasilała kolejne fontanny i była kierowana na wybrane tarasy.

System drenażu działał jak bezpieczeństwo przeciwpowodziowe:

  • przechwytywał nadmiar wody z intensywnych opadów;